Zapach na Zimę 2011 – Imbir, paczula i piżmo

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)

Koncerny perfumowe od dawna prześcigają się w kreowaniu nowych nut zapachowych, łączeniu aromatów, próbując wynaleźć genialną i niepowtarzalną woń. Chcąc zaspokoić wyszukane gusta klienteli tworzą coraz bardziej interesujące kompozycje na różne okazje, pory roku czy dnia. Wiele z nich próbuje dopasować swoje perfumy do określonej grupy klientów, częściej odwrotnie – konkretnych odbiorców do danego produktu. W taki sposób powstają pachnidła, bez posiadania których nie jesteśmy prawdziwymi mężczyznami, dobrymi kochankami lub też nie zasługujemy na miano nowoczesnych, dynamicznych, miejskich jakimi bylibyśmy po ich kupnie.

Świeże „nuty” np. cytrusowe, które w sezonie letnim stanowiły bazę wielu kompozycji zostały zdeklasowane przez aromatyczne, zmysłowe i bardziej intensywne wonie ziół, cedru, piżma, czy imbiru. Powyższe „ciepłe” zapachy sprawiają wrażenie jakby swoją wonią chciały ogrzać ich aktualnego posiadacza.

W tym miejscu wyobrażam sobie długie, zimowe wieczory…

Doskonałą propozycją na szalony zimowy clubbing jest 212 VIP Caroliny Herrery. Czarny pieprz z imbirem „porażony” nutą mrożonej mięty z wódką oraz aromatem kawioru limonkowego – to on nadaje całości świeżego kontrastu. Projektantka wykreowała kompozycję dla dynamicznego i nowoczesnego mieszkańca metropolii (inspiracją dla kształtu flakonu były nowojorskie wieżowce). VIP 212 to król nocnego życia, chłopięcy uwodziciel, bez którego żadna impreza nie ma racji bytu.

VIP 212 Carolina Herrera

 

Mariaż klasyki i nowoczesności w najlepszym wydaniu to D&G Le Fou 21. Idealne zgranie dwóch na ogół kontrastujących wartości. Drzewne nuty oraz imbir okraszone owocami jałowca, kardamonem, a wszystko skropione energetycznym sokiem z bergamotki. Le Fou 21 to zapach dla pewnych siebie, intrygujących mężczyzn, którzy wysoko cenią oryginalność i własny styl. Aromat D&G wydaje się nieskromnie wołać: „To ja! – wąchaj mnie i podziwiaj!”.

Le Fou 21 D&G

 

Wartym zauważenia jest również najnowszy zapach YSL Libre. W opozycji do poprzednich jest subtelny, odrobinę szlachetny. Kompozycja kierowana jest do młodych mężczyzn – wolnych, niezależnych „poszukiwaczy”. Czerpiących energię z tętniącego życiem miasta. Libre charakteryzuje się nutą świeżego fiołka, anyżu i gałki muszkatołowej, całość ociepla aromat paczuli oraz wetiweru. Natomiast odrobina żywicy nadaje zapachowi lekkiego, eleganckiego tonu.

Libre Yves Saint Laurent

 

Koncerny perfumowe zadbały o to by każdy maniak oryginalnych zapachów znalazł odpowiednią „nutę” dla siebie. Markowych propozycji co niemiara: jest woń dla szalonego imprezowicza, nieustraszonego zdobywcy, znajdzie się coś dla namiętnego kochanka. Pamiętaj jednak by aromat akcentował charakter „nosiciela”, a nie maskował jego brak.

Zapach na Zimę 2011 - Imbir, paczula i piżmo, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Podziel się:

  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blogger.com
Robert Królewicz

Autor: Robert Królewicz