W ciągu dwóch ostatnich miesięcy obejrzałem setki zdjęć i dziesiątki relacji z pokazów męskiej mody. Wchłonąłem istne morze obrazów (nędzy i rozpaczy również), które w najlepszym wypadku będą mnie inspirowały do późnej starości. Po tym wszystkim najpierw doszedłem do siebie, a później do następującego wniosku: „mężczyzna bez dziurawych spodni jest jak żołnierz bez karabinu”.
Historia kołem się toczy…
…moda też. Dlatego powrót trendu, którego termin przydatności minął w latach 80-tych nie powinien nikogo dziwić. Ale wszystko się zmienia, nawet dziury w spodniach. Dzisiejsze porwane jeansy są silne, zbuntowane,wulgarne. Swoim wyglądem często wprawiają w osłupienie starszych ludzi i bezpańskie psy.
Jak nosić porwane jeansy?
Miejski Elegant-ignorant
Z daleka wygląda na eleganta. Ale jeśli podejść do niego bliżej, czar pryska. Przyjrzyjmy się: świetnie skrojona marynarka, gładka koszula (obowiązkowo rozpięta), ciężkie skórzane buty i porwane spodnie. Jak bardzo? Jedne nawet bardzo, a drugie jeszcze bardziej.
Zdjęcia pochodzą z pokazu D&G wiosna lato 2010. Bardzo męskie i silne stylizacje. Stworzone dla pewnych siebie mężczyzn, którzy lubią być w centrum zainteresowania.
Nieco lżejszą wersję Eleganta-ignoranta stworzył polski projektant Rafał Czapul dla RageAge. Jeansy są jakby mniej sfatygowane, a bardziej ozdobione. Koszule zwracające uwagę wyrazistymi motywami (kratki, groszki), lekkie buty w soczystych kolorach (wiśnia,turkus) i ciekawe rozwiązania konstrukcyjne (guziki w rozporku „na zewnątrz”).
Jak widać na załączonych obrazkach porwane jeansy mają wiele twarzy. Łącz elegancję z szalonymi pomysłami, albo szalone pomysły z elegancją. Zachęcam Cię do eksperymentów.













